Język polski English  
 

lang =1 cat = 136 art_id= 342 galeria =

Dziś Czwartek, 13 grudnia 2018 r.
Imieniny Łucji i Otylii



 
 
Strona Główna->PUBLIKACJE->Wasze Publikacje

Mundur polowy Ludowego Wojska Polskiego z tkaniny w kamuflażu „mora” cz.2




Buty

Do mundurów w kamuflażu typu „mora” początkowo wydawane były buty niemal identyczne z "saperkami" co było zgodne z zamysłem projektantów, jednakże później zaczęto wydawać skórzane buty polowe, zwane opinaczami. Wzorowane były na amerykańskich butach z okresu II Wojny Światowej. Produkowano je ze skóry, z gumowo-skórzaną podeszwą szytą, przybijaną i klejoną. Wykonywano je w dwóch wersjach kolorystycznych:

- brązowe – do noszenia z mundurami w zielonym mora,

 

 

- czarne – do noszenia z mundurami w czarnym mora.

 

 

Poza tym opinacze występowały w jeszcze kilku wariantach. Podstawowym była wersja dla żołnierzy szeregowych, zapinana na 2 metalowe klamry oraz sznurowana przez 6 lub 7 metalowych oczek, w zależności od rozmiaru buta. Wersja dla Kadry zawodowej różniła się tym, że od wewnętrznej strony opinacza został on podszyty dodatkową warstwą miękkiej, białej skóry. Oba modele butów występowały w wersji z podeszwą nie olejoodporną oraz z olejoodporną, z założenia wydawaną żołnierzom służącym w Wojskach Zmechanizowanych i Pancernych, oraz wszędzie tam, gdzie buty mogły być narażone na działanie substancji oleistych. Do opinaczy stosowana była wkładka wykonana z białego tworzywa sztucznego. Dość dużą wadą tej wkładki, była jej podatność na pękanie.

 

Dla Kadry zawodowej przewidziano także buty polowe, podobne do oficerek, jednakże ze znacznie szerszymi cholewami i z gumowymi podeszwami, w wojsku przyjęto nazywać je „rumcajsy”, ze względu na podobieństwo do butów bohatera wieczorynki z okresu PRL. Produkowano je oczywiście w dwóch wersjach kolorystycznych, czyli brązowe i czarne, podział ze względu na używanie był identyczny jak w przypadku opinaczy.

 

 

Kolejnym typem butów były „saperki”, czyli wysokie skórzane buty, podobne do „rumcajsów”, ale z szerszą cholewą i z gumową podeszwą praktycznie identyczną z tą w opinaczach. Takich butów używały m.in. jednostki pontonowe.

 

Do munduru zimowego, w wypadku dużego mrozu lub opadu śniegu, żołnierzom wydawano gumowe buty, podobne do kaloszy, z filcowym wykończeniem od zewnętrznej i wewnętrznej strony. Były to tzw. "gumofilce”.

 

 

W Marynarce Wojennej żołnierze nosili, oprócz czarnych opinaczy, także tzw. „półsaperki”, czyli buty wykonane z czarnej grubej skóry, wysokością zbliżone do opinaczy, ale nie sznurowane, z boku zapinane na dwa paski ze sprzączkami. Podeszwa w nich była skórzana, wielowarstwowa z drewnianym obcasem. W momencie zagrożenia życia, np. po wypadnięciu za burtę, można było bardzo szybko zrzucić je z nóg.

 

 

Umundurowanie Wojsk Powietrzno-Desantowych

 

Zupełnie odrębną historią jest umundurowanie moro przeznaczone dla spadochroniarzy, ale również wykorzystywane przez jednostki specjalne chociażby takie jak 56 KS, 62 KS czy 21 Brygada Strzelców Podhalańskich.

Równolegle z wprowadzeniem mundurów mora dla Wojsk Lądowych, Marynarki Wojennej i Wojsk Lotniczych, wprowadzono mundury mora dla Wojsk Powietrzno-Desantowych. Zostało ono nazwane US, co oznacza ubiór skoczka lub ubiór specjalny (nazewnictwo różne, zależne od tego kto gdzie służył). Mundur ten składał się z bluzy, spodni, kurtki zimowej i rękawic zimowych. US znacznie różnił się od zwykłych mundurów, a był produkowany z zielonej wersji mora, czyli plamki ciemnozielone nałożone na szaro-zielony podkład.

 

Bluza posiadała 4 kieszenie z przodu, 2 górne i 2 dolne, każda zapinana patką z płaskim, zakrytym guzikiem. Z tyłu bluzy wszyto 2 wpuszczone obszerne kieszenie, każda zapinana na mosiężny suwak. Od wewnętrznej strony bluzy kieszenie te zapięte były na płaskie guziki. Pagony na ramionach miały płaskie, zakryte guziki, w pasie dodano gumowy ściągacz i szlufki na pas. W pierwszym modelu bluzy, oznaczonym wzorem 5612 na lewym rękawie naszyto 1 kieszeń na górze i kolejną identycznie na prawym rękawie. W drugim modelu bluzy, wzór 4643, dodano jeszcze jedną kieszeń na lewym przedramieniu oraz zrezygnowano z zapięcia tylnych kieszeni na płaskie guziki od wewnętrznej strony.

 

Spodnie były rurkowate, zwężające się ku dołowi, z przodu ud naszyto dwie duże kieszenie, a dwie kolejne z tyłu, wszystkie zapinane były na patki z zakrytymi, płaskimi guzikami. Pomiędzy kieszeniami z prawej strony, naszyto podłużną kieszeń, na nóż szturmowy wz.55. Powyżej tej kieszeni przyszyto poziomo prostokątny kawałek materiału, z jednej strony zapinany na zakryty, płaski guzki, co umożliwiało przypięcie noża i zapobiegało jego wypadnięciu. Spodnie posiadały dwie wpuszczane kieszenie biodrowe, z czego nad lewą kieszenią naszyto małą kieszonkę na zegarek kieszonkowy (identycznie jak w spodniach dla Piechoty), jednakże dotyczyło to tylko pierwszego wzoru spodni, oznaczonego 5612, w późniejszym 4643, kieszonki tej już nie ma. Nogawki spodni zakończono pojedynczymi taśmami gumowymi, które przekładało się pod stopą, aby spodnie nie wyciągały się z butów.

Bluza, jak i spodnie zostały oznaczone wzorem 5612 dla pierwszego modelu oraz 4643 dla drugiego modelu. Do spodni wydawano także szelki gumowe, przypinane do nich za pomocą szeregu guzików. Składały się one z części materiałowej wykonanej z tkaniny w kamuflażu moro oraz z elastycznych pasów gumowych w kolorze oliwkowym.

 

  

 

Kurtka US. Układ jej kieszeni był identyczny z tym na bluzie US, czyli w pierwszym modelu kurtki były 4 kieszenie z przodu, 2 na rękawach, 2 zapinane na mosiężne zamki z tyłu, a w drugim modelu, oznaczonym wzorem 5613, dodano kieszeń na lewym przedramieniu. Podpinka do kurtki wykonana była z wojłoku, ale z domieszką wielbłądziego futra, aby lepiej ogrzewała żołnierzy. Integralną częścią podpinki był kołnierz ze sztucznego misia w kolorze brązowym, wykładany i zapinany na kołnierz kurtki, tak samo jak ten w zwykłej kurtce dla Piechoty.

 

 

 

Rękawice używane przez spadochroniarzy niczym nie różniły się od zwykłych rękawic w zielonym moro.

 

Jako nakrycia głowy spadochroniarze i komandosi używali beretów w kolorze bordowym lub niebieskim. Orły na beretach były w trzech rodzajach. W pierwszym okresie orły były barwy stalowo-szarej, a po 1984 roku pojawiły się białe. Kadra zawodowa na beretach nosiła orły haftowane bajorkiem.

 

 

Buty dla spadochroniarzy

W Wojskach Powietrzno-Desantowych, jak i w Kompaniach Specjalnych żołnierze szeregowi jak i Kadra zawodowa nosiła buty opinacze. Nie praktykowano tutaj noszenia „rumcajsów”, chociaż czasami niektórzy wysocy rangą oficerowie je zakładali.

Opinacze spadochronowe różniły się znacznie od tych zwykłych. Przede wszystkim zastosowano zupełnie inne klamry do zapinania opinacza, podobne do tych stosowanych w trokach skórzanych. Taka modyfikacja miała zapobiegać zaplątaniu się linek spadochronu o skórzane paski od opinacza, co jednak nie do końca wyeliminowało ten problem. Ponadto buty takie były wyżej sznurowane, dodano 2 metalowe oczka, co dało liczę 8 lub 9, w zależności od rozmiaru buta.

W pierwszych modelach butów wkładka była identyczna z tą w zwykłych opinaczach, z tym, że naklejono na nią grubą warstwę pianki amortyzującej. W kolejnym modelu zastosowano skórzaną wkładkę, którą dodatkowo na pięcie wzmocniono kilkoma warstwami skóry.

Podobnie jak to było ze zwykłymi butami dla piechoty, opinacze spadochronowe występowały w dwóch wersjach, dla żołnierzy szeregowych i dla oficerów, różniły się oczywiście tym, że te drugie miały opinacz podszyty białą, miękką skórą. Buty te różniły się jeszcze tym, że występowały z podeszwą w wersji olejoodpornej, jak i nie olejoodpornej. Dość istotną różnicą pomiędzy opinaczami dla piechoty a desantowymi jest to, że w tych drugich, po zasznurowaniu, części sznurowane nie schodzą się ze sobą.

 

 

Pagony – oznaki stopni

 

Niezależnie od wersji munduru, wszystkich żołnierzy obowiązywało noszenie na pagonach pochewek z oznakami stopni. Jako, że mundur był wykonany z tkaniny w barwach maskujących, to pagony, również wykonywane były na bazie materiału w kamuflażu mora.

Zakres stopni obejmował wszystkie począwszy od Starszego Szeregowego, a na Marszałku Polski kończąc. Zwykły Szeregowy nie nosił oznak stopni.

Pagony były wykonywane w ten sposób, że na materiał mora, w wersji zielonej bądź czarnej, nakładano gumowe oznaczenie stopnia. W pierwszym modelu pagonów, oznaczonym wzorem 1971 była to stalowo-szara guma, a w drugim, od 1984 roku guma była barwy białej, ten model oznaczono wzorem 1971/84.

Niestety był z nimi wielki problem, w jednych jednostkach było ich w nadmiarze, a w drugich każdy żołnierz dostał po jednej parze i musiał stale je przekładać z bluzy na kurtkę i z powrotem. W pierwszym okresie używania mundurów mora, do oznaczania stopni używano biało-czerwonej taśmy dystynkcyjnej, którą wyszywano stopnie bezpośrednio na pagonach.

Powyższe dotyczyło Wojsk Lądowych, Wojsk Powietrzno-Desantowych oraz Wojsk Lotniczych, Marynarka Wojenna na mundurach mora nosiła pagony wykonane z czarnego materiału, na który nałożono gumowe oznaczenie stopnia w kolorze złoto-żółtym. Zakres stopni obejmował wszystkie od Starszego Marynarza do Admirała. Zwykły Marynarz nosił jedynie czarne pagony.

 

 

Pokrowce na hełm

Z materiału z nadrukiem mora, szyto także pokrowce na hełm wz.67. Połówki materiału zszywane były tak, że wzdłuż hełmu przez środek biegł podwójny szew. Z przodu naszyty był orzełek Wojsk Lądowych wykonany z szarego tworzywa - identycznie jak na rogatywce polowej. Istaniały dwa modele tych pokrowców, różniące się od siebie tym, że jeden miał naszyte po bokach po 3 poziome paski do kamuflażu (jak te we wczesnych kurtkach zimowych), a drugi takich taśm nie miał.

 

 

Podziękowania dla Seki, Marka 076, Frasera i Tomka Traczykowskiego za pomoc przy tworzeniu opracowania.

 

Autor: Adam ‘Doc’ Szymański

Opracował: Adam ‘Doc’ Szymański

Zdjęcia są  własnością autora i przedstawiają przedmioty z jego kolekcji.

 

 

 





DRUKUJ

POWRÓT