
Szesnastego kwietnia 1945 roku rozpoczęła się ostatnia faza Drugiej Wojny Światowej na europejskim teatrze działań – rozpoczęła się Operacja Berlińska. Z nad Odry ruszyły w kierunku stolicy II Rzeszy wojska 1. Frontu Ukraińskiego pod dowództwem marszałka Iwana Koniewa, 2. Frontu Białoruskiego marszałka Konstantego Rokossowskiego i 1. Frontu Białoruskiego dowodzonego przez marszałka Gieorgija Żukowa. Siły radzieckie liczyły łącznie ponad 2,5 mln żołnierzy, w skład sił wchodziły 6250 czołgi, 7500 samoloty i 41 tys. dział. Miasta broniła Grupa Armii "Wisła", zaś w trakcie trwania walk ściągano do Berlina wszelkie możliwe oddziały w tym o wojska generała Schornera.
19-go kwietnia nastąpiło przełamanie na linii Odry i wojska radzieckie poczęły okrążać Berlin. 25 kwietnia zamknięto okrążenie. Zacięte walki trwały do 2 maja. W walkach o miasto uczestniczyło blisko 12 tysięcy polskich żołnierzy nacierali oni z kierunku północno- wschodniego Zdobycie Berlina zmusiło Niemców do podpisania aktu bezwarunkowej kapitulacji kończąc tym samym ich udział w II Wojnie.
Stolicy swojej bronili nie tylko żołnierze Wermahtu i Waffen SS, do działań zbrojnych włączył się Volkssturm, ludność cywilna i młodzież z Hitlerjugend
W momencie, gdy do Berlina wdarły się oddziały radzieckie i polskie, obrona niemiecka w niektórych rejonach uległa osłabieniu. Oddziały niemieckie, rozbite przez zmasowane ataki Armii Czerwonej i Wojska Polskiego, wycofywały się pod naporem lotnictwa, artylerii i jednostek zmechanizowanych w kierunku centrum miasta lub starały się uciec z płonącego Berlina. Jednostki niemieckie, które pozostały na swych stanowiskach, nie mając możliwości wycofania się, walczyły do końca. Zadanie, jakie postawiono przed szturmującymi Berlin, polegało na tym, żeby pozbawić nieprzyjaciela możliwości ześrodkowania sił i podzielić garnizon berliński na poszczególne ogniska walki, które miały być likwidowane jedno po drugim. Okrążenie Berlina pozbawiło Niemców możliwości manewru odwodami.
22 kwietnia przełamano zewnętrzny pas obrony Berlina. Tego samego dnia oddziały zmechanizowane wdarły się do południowej części miasta i osiągnęły kanał Teltow. 8 Radziecka Armia Gwardii i I Armia Pancerna połączyły się w południowo-wschodniej części Berlina z III Armią Pancerną Gwardii i 28 Armią. Spowodowało to całkowite odcięcie miasta. Właśnie tam miały miejsce ciężkie walki prowadzone w okolicach magazynów i zabudowań technicznych. W tych właśnie budynkach broniły się oddziały złożone z fanatyków niemieckich, którzy nie mieli nic do stracenia. Oddziały niemieckie walczące w tamtym rejonie składały się z członków rozbitych oddziałów Wehrmahtu, SS oraz członków Hitler Jugend i Volkssturmu. Odziały radzieckie szturmujące ten kompleks budynków wzmocnione były jednostkami pancernymi i zmechanizowanymi. Mimo że w tym miejscu Niemcy nie posiadali jednostek pancernych, to byli przygotowani na odparcie radzieckich ataków. 25 kwietnia rozpoczął się szturm. Jako pierwsze ruszyły oddziały zwiadowcze wzmocnione lekkimi transporterami BA-64. Nacierającym z marszu zagradzają drogę barykady, które utrudniają wykonanie zadania. Rozpoznanie walką pociąga za sobą straty i wnosi do oceny sytuacji jedynie umiejscowienie punktów ogniowych nieprzyjaciela . Wykazano nim że budynki są obsadzone przez dobrze uzbrojone oddziały niemieckie. Dopiero podciągnięcie oddziałów pancernych umożliwia sforsowanie zapór i zdobycie budynków. Po zmasowanym ogniu dział czołgowych piechota zdołała wedrzeć się do budynków i w walce wręcz pokonała Niemców.
Te wydarzenia stały się kanwą scenariusza inscenizacji „Szturm Berlina”, która odbyła się 21 maja 2006 w Parku Militarnym Twierdzy Modlin. Autorzy, odtwórcy i realizatorzy widowiska starali się jak najwierniej pokazać prawdy historyczne . Scenografię dla inscenizacji stanowiły obiekty przemysłowo magazynowe twierdzy Modlin.
Już od soboty 20-go maja trwały w Modlinie przygotowania do rekonstrukcji. Poprzez odgłosy niemieckich i rosyjskich komend i tupot maszerujących pododdziałów dawało się słyszeć zdenerwowane głosy organizatorów : „ tego jeszcze brakuje , ci nie dojechali i gdzie do k.... nędzy są ci z tym paliwem” – cóż logistyka to wielka i trudna dziedzina... i można stracić zarówno nerwy jak i wyważony stosunek do rzeczywistości.
W niedzielny poranek nad Modlińską Twierdzą znów zaczęły rozbrzmiewać typowo wojskowe odgłosy- zaczęli też zjeżdżać się pierwsi widzowie. Zarówno organizatorzy jak i dowódcy pododdziałów obydwu stron gorączkowo ustalali ostatnie szczegóły. Rozpoczęcie inscenizacji przewidziane na godzinę 13-tą opóźniało się ... na stoku wału naprzeciwko budynku piekarni zebrał się spory tłum widzów. Obiekty twierdzy tworzą w tym miejscu swoisty amfiteatr. Przed budynkiem przebiega droga – za nią zaś znajduje się wał , na którym przygotowano miejsca dla publiczności - dzięki temu nie było problemów z zasłanianiem sobie widoku – gdy ktoś nie widział - po prostu wchodził nieco wyżej na wał, zaś sama inscenizacja rozegrała się tak ekstremalnie blisko publiczności , że ta niemal mogła dotknąć biorących w niej udział - polecamy takie rozwiązanie wszystkim organizującym podobne imprezy !
O 13:20 plac przed widownia opustoszał i... zaczął padać deszcz. Z oddali rozległy się echem odgłosy komend wydawanych po rosyjsku i po niemiecku. Na plac wmaszerowały pododdziały.

Rosjanie w milczeniu, w strumieniach deszczu przemaszerowali obok niemieckiej barykady i poszli dalej w kierunku swoich pozycji wyjściowych . Niemcy zaczęli obsadzać stanowiska . W czasie gdy oddziały przygotowywały się do inscenizacji lektor wprowadził widzów fachowym komentarzem w sytuacje historyczną i przedstawił tło działań. Niemieccy obrońcy magazynów z tłumu cywili ( w tym również z pośród publiczności ) wywlekali dezerterów i mężczyzn zdolnych do walki Gdy już wydawało się , że Rosjanie nie uderzą pojawił się radziecki samochód zwiadowczy aby bojem rozpoznać niemieckie punkty ogniowe . W rekonstrukcji zamiast samochodu BA-64 użyto transportera opancerzonego BTR-40 .
W Polsce nie zachował się ani jeden egzemplarz BA . Zresztą grający jego rolę BTR to też unikat – jeden z dwóch sprawnych tego typu pojazdów w naszym kraju.
Dalej już wszystko potoczyło się tak jak przed 61 laty było rozpoznanie – w płomieniach stanął wóz opancerzony.
Niemcy palili akta i wycofywali się w kierunku centrum miasta . W kierunku barykady przeprowadzono atak z użyciem czołgu, który przedarł się przez umocnienia doszło do wali wręcz.

Po krwawym boju na ulicach „Berlina” pozostali zabici i ranni...

Czerwonoarmiści rozbroili Niemców i przekazali ich do zaimprowizowanego na ulicy obozu. Rozpoczęło się krótkie frontowe święto – święto przeżycia i zwycięstwa. Wrogami byli wszyscy Niemcy – bez względu czy nosili mundur czy nie – bezwzględnie rozprawiano się z SS-manami i próbującymi uciekać – cierpiała też ludność cywilna.


Takie jest brutalne prawo wojny i prawo zwycięzców . 3-4 lata wcześniej podobny los spotykał z rak niemieckich ludzi w Rosji.. w maju 1945-go role się odwróciły.
Ostatnim akcentem inscenizacji była mała frontowa uroczystość – Ze sztabu armii przyjechał pułkownik i odznaczył dwóch żołnierzy orderami.

Nikt z publiczności nie zauważył , że w tym samym czasie nie wiadomo gdzie zniknęło kilku radzieckich żołnierzy. Po prostu byli i zniknęli – nikt tego nie widział nikt o tym nie wiedział . Zniknęli ci żołnierze , którzy najwolniej szli do ataku...nikt nigdy nie poznał ich losów ... do domów nigdy nie wrócili...czy zostali rozstrzelani pod berlińskim murem przez oficera NKWD czy do końca swoich dni pracowali w kamieniołomach dla Wielkiej Socjalistycznej Ojczyzny?
Kończył się 25 kwietnia 1945 roku niedobitki strzeleckiej kompani odmaszerowały walczyć dalej. Jeszcze osiem dni...
Tak zakończyła się niedzielna inscenizacja w Modlinie . Pierwsza zrealizowana w tym właśnie miejscu , którą można z czystym sumieniem nazwać rekonstrukcją historyczną.
Nie zabrakło w niej zarówno elementów edukacyjnych jak i scenicznego show. Była prawda historyczna przedstawiona przez komentatora, i żywa lekcja historii przeprowadzona przez rekonstruktorów. Publiczność mogła niemalże dotknąć przeszłości a dzięki komentarzowi wiedziała czego dotyka i wiedziała co rozgrywa się przed jej oczami. Było dużo pirotechniki , były strzelaniny i walka wręcz .Był scenariusz , którego się trzymano i dobra organizacja, była skoordynowana współpraca pomiędzy grupami i odpowiedzialność za czyny i zachowanie. Była ochrona i dyscyplina wśród publiczności. Czyli wszystko to co na rekonstrukcji jest niezbędne. Widzowie narzekali tylko , ze było za krótko – inscenizacja trwała zaledwie 30 minut, ale było to 30 minut dla których warto było przyjechać do Modlina. Tym bardziej , ze po jakości inscenizacji tam się odbywających widać , że organizatorzy biorą sobie do serca krytyczne uwagi i z każdą imprezą podnoszą poziom i oby tak dalej .

W inscenizacji udział wzieli:
Po stronie niemieckiej: GRH "Żelazny Orzeł" ; GRH "Marienburg"; GRH "Kampfgruppe Lisa"
Po stronie Radzieckiej: GRH "Kampinos" GRH "Kalina Krasnaja" (Калина Красная) oraz goscie
Pojazdy użyte w czasie inscenizacji pochodziły z prywatnych kolekcji.
Scenariusz opracowały grupy "Kalina Krasnaja" (epizod II i III) i "Żelazny Orzeł" (Epizod I)
Teren, obsługę logistyczno - organizacyjną, nagłośnienie, zakwaterowanie, paliwo i koordynację zapewnił Park Militarny Twierdzy Modlin
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z Rekonstrukcji „Szturm Berlina” Modlin 2006
Tekst: Redakcja
Zdjęcia: Krzysztof Wasil; Jarq - GRH "Kampinos"
Zdjęcie archiwalne: Hulton Getty